czwartek, 24 kwietnia 2014

Pielęgnacja nasza codzienna

Proszą mnie koleżanki i znajome, niekoniecznie związane z branżą, żeby napisać coś na temat podstawowych podstaw. Zalew dezinformacji jaki dociera do nas każdego dnia potrafi wprowadzić niezły bałagan i skonfudować każdego, kto próbuje dbać o skórę w sposób prawidłowy, ale nie koniecznie ma po temu wiedzę. Dziś zatem postaram się nieco naświetlić temat.
Zacznę od tego, że bez prawidłowej pielegnacji domowej nie ma sensu wydawanie setek złotych na profesjonalne zabiegi. I nie chodzi mi o to, by od razu inwestować nie wiadomo ile w ostatnio reklamowane mleczko czy inny krem. Nie. Chodzi o zasadę, że tylko systematyczność może dać pożądane efekty.
      Podstawą pielęgnacji był, jest i pewnie jeszcze długo będzie demakijaż. Obejmuje on usunięcie zarówno resztek makijażu jak i zwyczajnie oczyszczenie twarzy (nawet tej nieumalowanej) po całym dniu. Półki w sklepach z kosmetykami uginają się od preparatów do demakijażu, najczęściej jednak w tych samych sklepach brakuje profesjonalnej obsługi. Bo profesjonalizm to nie tylko bycie miłym, to przede wszystkim wiedza, którą stosuje się w praktyce. Ale abstrahując od, co mamy do dyspozycji?
1. Tradycyjne mleczka i śmietanki kosmetyczne - teoretycznie przeznaczone są do każdego typu cery (w zależności od składu), w praktyce jednak najlepiej służą skórom suchym, odwodnionym, dojrzałym. Mleczko rozprowadzamy po skórze emulgując zanieczyszczenia a następnie usuwamy ciepłą wodą. To bardzo ważne, żeby mleczko zmyć, inaczej zanieczyszczenia zmieszane z kosmetykiem pozostaną na skórze. Większość mleczek nadaje się do demakijażu oczu.
2. Żele do mycia twarzy - i znów, w teori dla każdej cery, w praktyce nie za bardzo. Dobre dla cer tłustych, mieszanych, z tendencją do zmian trądzikowych. Przy cerach suchych i wrażliwych mogą za bardzo ściągać i podrażniać. Wiele osób zmywa żelem również makijaż z oczu ale lepszym wyjściem w tym wypadku jest zastosowanie innego, łagodniejszego preparatu.
3. Płyny micelarne - ostatnio bardzo popularne, szczególnie wśród posiadaczek cery wrażliwej. Micele to cząsteczki, które pochłaniają zarówno zanieczyszczenia rozpuszczalne w wodzie jak i w tłuszczach, dlatego stosowanie płynów nie wymaga użycia wody. Płyny micelarne to preparaty o szerokim zastosowaniu i dobrze sprawdzają się w pielęgnacji każdego rodzaju cery, oczywiście zależnie od składników aktywnych.
4. Pianki - podobne w zastosowaniu jak żele, choć nieco delikatniejsze. Rzadziej stosowane, przypadły do gustu zwłaszcza panom.
5. Płyny do demakijażu oczu - jedno - lub dwufazowe. Zawierają dużą ilość składników lipidowych by delikatnie i skutecznie zmywać także wodoodporny makijaż. Zalecane każdemu, szczególnie do oczy wrażliwych i dla osób, które noszą soczewki kontaktowe. Takie płyny nie zawierają składników zapachowych, za to dodaje się do nich składniki łagodzące podrażnienia jak pantenol czy ekstrakty roślinne.
       Po usunięciu makijażu stosujemy tonik. I tu często pojawia się wiele niejasności. Sporo osób na pytanie, czego używają do demakijażu, odpowiada - toniku. A tymczasem tonik służy przede wszystkim do przywrócenia prawidłowego pH naskórka po zastosowaniu preparatów myjących i wody. Rolą toniku nie jest usuwanie zanieczyszczeń i jego formuła nie jest do tego przystosowana. Tonik jest ważny szczególnie dla cer tłustychi trądzikowych, gdzie pH jest zwykle podwyższone co sprzyja rozwojowi drobnoustrojów chorobotwórczych. Spososbów nakładania preparatu jest wiele, ja preferuję proste zwilżenie płatka kosmetycznego i przetarcie skóry, ale co kto lubi.
       Ostatnim etapem w codziennej pielęgnacji jest aplikacja odpowiedniego dla cery kremu. O tym, co i jak z tymi kremami napiszę niedługo, ale póki co pamietajmy, że kremy na dzień powinny zawierać filtry przeciwsłoneczne natomiast te na noc nie koniecznie. Mogą być za to bardziej odżywcze jeśli oczywiście nasza cera się nie przetłuszcza. Warto również pomyśleć o kremie na okolice oczu, szczególnie jeśli przekroczyliśmy 25 rok życia lub nasza cera jest sucha. Skóra w okół  oczu szybciej traci nawilżenie ponieważ nie chroni jej wartswa lipidowa, dlatego ważne, by tą wilgoć uzupełniać. Krem pod oczy wklepujemy delikatnie, nie rozciągając naskórka. Zasada jest taka, że pod oczami pracujemy od zewnętrznego do wewenętrznego kącika oka, niezależnie od tego czy zmywamy makijaż, czy nakładamy krem.
     W następnym poście trochę o peelingach i maseczkach do użytku domowego. Póki co miłego popołudnia, we Wrocławiu po dwóch dniach deszczu i burzy w końcu świeci słońce :)

niedziela, 20 kwietnia 2014

Na święta...

Siedzę sobie w domu rodziców, z żołądkiem pełnym jeszcze świątecznego śniadania i tak mi przyszło do głowy, że przecież nie złożyłam Wam życzeń. Spieszę więc nadrobić to niedopatrzenie. Spokojnego, rodzinnego i radosnego czasu. Niech przyniesie chwile refleksji nad tym, co w życiu ważne.

środa, 19 marca 2014

Alterra mnie nie opuszcza :)

Znów będzie reklama choć obiecałam sobie, że będę pisać więcej o rzeczach "podstawowych". Mój ostatni zakup jednakże nie pozwala mi milczeć ;) Odwiedzając Rossmana w celu zakupów środków niezbędnych zabłąkałam się między półki z kosmetykami do pielęgnacji twarzy. Ponieważ moje niedawne przygody z basenem, niesprzyjająca pogoda i, bądź co bądź, wiek sprawiły, że naskórek jakby nieco bardziej uległ przesuszeniu uznałam, że nie będzie złym pomysłem lekko go wspomóc. Sięgałam już po kasułki z kwasem hialuronowym kiedy mój wzrok wychwycił ulubioną zieloną etykietkę. Pewnie niektórzy zdziwili by się, że w wieku nieco ponad 30 lat sięgnęłam po kosmetyk dla cery dojrzałej. Jakby jednak na to nie patrzeć nastolatką już nie jestem (w tym wypadku chyba nie ma znaczenia to, na ile się czuję ), więc dedykacja produktu nie jest dla mnie niczym dziwnym.
Zakupiłam więc Serum z orchideą i zadowolona powróciłam do domu. Stosuję je od kilku dni jako dodatkową pielęgnację pod mój, zbyt słabo nawilżający, krem i muszę przyznać, że kolejny raz produkt tej marki przypadł mi do serca. Skóra odżyła na tyle, że jestem mu w stanie wybaczyć nawet paskudnawą woń wanilii (wanilii w kosmetykach nie cierpię, wanilia jest dobra w lodach, ciasteczkach i z serkiem mascarpone ;) Cóż zatem ów produkt zawiera? Ekstrakt ze skrzypu polnego bogaty w krzem, który jest niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania bariery naskórkowej. Intensywnie nawilżający hialuronian sodu, który na naskórku tworzy film higroskopijny, czyli mający zdolność do wyłapywania wilgoci z otoczenia. Wyciąg z miłorzębu japońskiego, który stymuluje mikrokrążenie, dzięki czemu naskórek jest lepiej odżywiony i dotleniony. Miłorząb jest również silnym antyoksydantem, co jest równoznaczne z tym, że zapobiega przedwczesnemu starzeniu skóry i utlenianiu lipidów chroniących naskórek przed wysychaniem. Bogaty w polifenole i katechiny ekstrakt z liści zielonej herbaty, który zawiera także witaminy z grupy B i witaminę C również wspomaga działanie przeciwutleniające preparatu, łagodzi, nawilża, koi podrażnienia. Olej arganowy, znany jako marokańskie złoto intensywnie wygładza i zapobiega nadmiernej transepidermalnej utracie wody. Koenzym Q10 energetyzuje komórki naskórka, sprawia, że cera wygląda na wypoczętą i zrelaksowaną.


Dużą zaletą jest również to, że serum zamknięte jest w szklanej buteleczce z wygodnym dozownikiem. Za cenę 14 zł chyba nie mogłam sobie wymiśleć lepszego specyfiku :)

piątek, 17 stycznia 2014

Skóra się starzeje...

Czas płynie nieubłaganie i każdy z nas pewnie nie jeden raz zastanawiał się nad tym jak go zatrzymać. Cóż, konia z rzędem temu, komu się to udało. Współczesna kosmetologia jako jedna z wielu dziedzin nauki staje przed ogromnym wyzwaniem. Klienci poszukują eliksiru młodości, często bezkrytycznie wierząc w obietnice producentów, a często dlatego, że coraz mocniej czują piętno mijających dni. Dzisiejszy świat przekonuje nas, że człowiek wartościowy to człowiek młody i piękny, którego twarzy nie jest skalana żadną zmarszczką. Oddalając się od natury nie dostrzegamy, że starość jest procesem naturalnym, kolejnym etapem w podróży zwanej życiem. Do starości powinniśmy uczyć się mądrości życia zamiast traktować ją jak chorobę.
           Cóż takiego zatem dzieje się z naszą skórą i kiedy następuje moment, w którym możemy powiedzieć, że zaczyna się starzeć? Czy kosmetyk może zatrzymać starzenie, a jeśli tak, to w jaki sposób?
Starzenie skóry jest ściśle powiązane z procesem starzenia się całego organizmu, a na ten składa się wiele czynników. Jednym z nich jest apoptoza, czyli zaprogramowana śmierć komórki. Dzięki temu zjawisku organizm pozbywa się zużytych lub uszkodzonych komórek. Apoptoza jest procesem naturalnym, okazuje się jednak, że istnieją czynniki, które dodatkowo go wywołują. Takim czynnikiem indukującym jest choćby obecność drobnoustrojów chorobotwórczych.
Innym czynnikiem wpływającym na starzenie skóry są procesy autoimmunologiczne. Są one powiązane ze zmianami zachodzącymi we włóknach strukturalnych, a konkretnie ze zmianą ich właściwości. Duże znaczenie ma tu również odkładanie się w narządach i tkankach zbędnych produktów przemiany materii i substancji fizjologicznie nieczynnych.
W procesie starzenia duże znaczenie ma aktywność wolnych rodników. Wolne rodniki to atomy lub cząsteczki, które zawierają niesparowane elektrony.  W organizmie zdrowego człowieka istnieje naturalna bariera antyoksydacyjna, jednak z czasem jej funkcja ochronna ulega zaburzeniu. Dzieje się tak wówczas, gdy rodniki dostają się do organizmu w masowych ilościach (tzw. stres oksydacyjny). Wolne rodniki uszkadzają struktury komórkowe, głównie poprzez utlenianie lipidów. Mogą także uszkadzać struktury DNA, białka i inne części komórki, co może w konsekwencji doprowadzić do jej śmierci. Stres oksydacyjny w znacznym stopniu przyspiesza starzenie organizmu, przyczynia się także do powstawania chorób degeneracyjnych, związanych z wiekiem. Reakcje rodnikowe inicjowane są przez czynniki zewnętrzne, takie jak dym nikotynowy, ekspozycja na działanie promieni UV,  zanieczyszczenia środowiska, obecne w żywności sztuczne barwniki i konserwanty, obecny nad miastami smog. Bardzo ważne jest zatem, by z pożywieniem dostarczać organizmowi substancji przeciwrodnikowych. Równie istotne jest dostarczanie ich skórze w kosmetykach do codziennej pielęgnacji.
            Podobnie jak cały organizm, skóra zmienia się w ciągu życia. Zwykle najlepiej funkcjonuje w trzeciej dekadzie, gdy większość z nas wyrasta już z problemów związanych z trądzikiem, a nie zauważamy jeszcze oznak upływającego czasu. Mówi się, że do 30 r.ż. mamy skórę taką, jaką nam natura dała, a potem już taką, na jaką sobie zapracowaliśmy. Zdrowy tryb życia, unikanie czynników nadwyrężających barierę ochronną skóry, prawidłowa pielęgnacja mogą znacznie opóźnić pojawienie się oznak starzenia. Nie mają jednak mocy by je zatrzymać.
Starzenie skóry można podzielić na wewnątrzpochodne i zewnątrzpochodne. To pierwsze ma ścisły związek z genetyką, drugie natomiast uzależnione jest od negatywnych wpływów środowiskowych. Największe znaczenie ma promieniowanie ultrafioletowe, dlatego często mówimy o tzw. fotostarzeniu. Pod wpływem czynników wewnętrznych skóra z czasem traci jędrność, staje się cienka i delikatna. Ulega również stopniowemu przesuszeniu. Z kolei pod wpływem promieniowania UV pojawia się szorstkość skóry, utrwalają się i pogłębiają zmarszczki, naskórek staje się zrogowaciały, na skórze pojawiają się przebarwienia. Ponadto promieniowanie UV jest przyczyną występowania chorób nowotworowych skóry, z rakiem kolczystokomórkowym i czerniakiem złośliwym na czele.
Co dzieje się z naszą skórą w procesie starzenia?
- naskórek ulega przesuszeniu, co jest pierwszym sygnałem rozpoczętych zmian; dzieje się tak na skutek zaburzenia funkcjonowania bariery naskórkowej i upośledzenia procesów zatrzymywania wilgoci w skórze;
- pogrubia się warstwa rogowa, głównie na skutek działania promieni UV;
- zanikają żywe warstwy naskórka;
- pojawiają się przebarwienia;
- zaburzony zostaje system odpornościowy skóry na skutek zmniejszenia się liczby komórek Langerhansa w warstwie podstawnej;
- w obrazie histopatologicznym pojawiają się komórki atypowe;
- granica skórno-naskórkowa spłaszcza się, przez co naskórek staje się niedożywiony i niedotleniony;
- degradacji ulegają włókna kolegenu i elastyny, przez co skóra traci jędrność i elastyczność
- pod wpływem UV zwiększa się elastoza, czyli zwyrodnienie włókien elastynowych, co obserwujemy często pod postacią tzw. zmarszczek romboidalnych;
- pojawiają się zmiany przednowotworowe.
U kobiet duży wpływ na starzenie się skóry mają także estrogeny, a ściślej ich niedobór w okresie menopauzy. Na skórze twarzy znajduje się najwięcej receptorów estrogenowych, dlatego też tu właśnie pojawiają się zmiany związane ze starzeniem. Skóra traci elastyczność i gęstość, zaburza się koloryt, naskórek ulega wysuszeniu i ścieńczeniu. Zaburzeniu ulega również ilość składników płaszcza hydro-lipidowego, co jeszcze pogłębia suchość skóry. Z czasem owal twarzy traci swą ostrość, zaznaczają się rozszerzone pory, w skórze właściwej zmniejsza się stopniowo ilość kolagenu, co przyczynia się do spadku jej napięcia. Zmniejszenie liczby naczyń krwionośnych i zaburzenia w procesie produkcji melaniny powodują zmianę kolorytu skóry i powstawanie przebarwień. Pod wpływem zaburzeń hormonalnych może także pojawić się nadmierne owłosienie w miejscach typowym dla mężczyzn (np. nasilony "wąsik").
             Czasu nie da się zatrzymać, nie da się również odwrócić procesów degradacji, które zachodzą w skórze. Można jednak spowalniać efekty starzenia biologicznego i przeciwdziałać tym, spowodowanym czynnikami zewnętrznymi. Największe znaczenie ma prawidłowe odżywianie, dieta bogata w antyoksydanty, pełna świeżych warzyw i owoców oraz niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Nie polecam wiary w cudownie działające kremy i maseczki odmładzające o kilka lat. Skóra stanowi barierę dla tego rodzaju preparatów, działają więc one jedynie na powierzchni naskórka tylko w niewielkim stopniu docierając w głąb warstwy rogowej. Nie wpływają więc na procesy biologiczne, stanowią jedynie ochronę przeciw wysuszeniu i uzupełniają struktury cementu międzykomórkowego. O młodość skóry należy dbać "od wewnątrz".
A co z czynnikami zewnętrznymi? Dwie rady - unikajcie słońca, solarium i rzućcie palenie. Być może brzmi to jak frazes, ale udowodniono, że nic tak nie odbiera nam młodości jak dym nikotynowy i promienie UV. Złość mnie ogarnia kiedy widzę młode dziewczyny, szczególnie kandydatki na kosmetyczki, które nie potrafią spędzić dnia bez fajki. Z całym szacunkiem, ale jaki wy w przyszłości chcecie mieć autorytet wśród swoich klientek?? Zastanówcie się nad sobą, bo podobno do trzydziestki mamy taką skórę jaką dała nam Matka Natura, potem już tylko taką, na jaką same sobie zapracujemy.

niedziela, 8 grudnia 2013

Dlaczego lawenda...

Kocham lawendę za jej kojący zapach, z cieszącą oczy barwę kwiatów, a nade wszystko, za jej wyjątkowe właściwości, które sprawiają, że sięgam po nią z zaufaniem graniczącym z pewnością. 
Ta, kwitnąca latem krzewinka o pięknych, fioletowych kwiatach jest jedną z najcenniejszych roślin stosowanych w medycynie ludowej i kosmetyce naturalnej. Rozkwita w czerwcu a kwiaty utrzymują się nawet do później jesieni (mamy grudzień, a lawenda za oknem wciąż u nas kwitnie), a sama roślina wydziela intensywny, przyjemny zapach. Starożytni wykorzystywali lawendę do aromatyzowania kąpieli, a spalane gałązki tej roślinki stanowiły element kadzideł, których woń miała chronić przed chorobami zakaźnymi. Stosowano ją do leczenia przeziębień  i innych chorób. O zaletach lawendy pisała słynna zielarka, św. Hildegarda, która w średniowieczu  spisała medyczne księgi oparte w większości na tradycji ludowej.  Zakonnicy wykorzystywali lawendę również jako walutę wymienną w handlu z innymi zakonami. 
Lawenda pochodzi z basenu Morza Śródziemnego, dość wcześnie jednak zawędrowała do Francji, a potem do Anglii. Dziś uprawiana jest w obu tych krajach, a także we Włoszech i Hiszpanii. Coraz częściej możemy spotkać ją także w rodzimych ogrodach. 

                Lawenda jest bogata w składniki aktywne,  m.in. garbniki, trójterpeny, kumaryny, antocyjany, kwasy organiczne, sole mineralne a przede wszystkim olejek eteryczny.  To on jest głównym skarbem tej delikatnej, a przecież tak pełnej mocy rośliny. Persowie, Grecy i Rzymianie używali olejku lawendowego, co dokumentują zachowane pisma starożytnych. Jedną z pierwszych zaobserwowanych właściwości olejku lawendowego  jest działanie przyspieszające gojenie się ran i oparzeń. Została ona również udowodniona w sposób naukowy. Olejek koi także ból i świąd po ukąszeniu owadów, a jego zapach odstrasza komary. 
Kosmetyka wykorzystuje odkażające, antybakteryjne, przeciwgrzybicze i kojące działanie olejku lawendowego. Uspakajające i antydepresyjne właściwości olejku sprawdzają się doskonale w połączeniu z relaksacyjnym masażem. Jej zapach odpręża, łagodzi stresy, uwalnia od napięć i ułatwia zasypianie. Inhalacje z olejkiem eterycznym z lawendy wspomagają leczenie stanów zapalnych zatok i nieżytów górnych dróg oddechowych. 
Odkażające właściwości lawendy doskonale sprawdzają się w pielęgnacji cery trądzikowej i problematycznej. Łagodzi ona stany zapalne, zapobiega wtórnym infekcjom, powstawaniu podrażnień i wyprysków. Hamuje także namnażanie się drobnoustrojów chorobotwórczych. Jej aseptyczne działanie jest także dobrym rozwiązaniem w pielęgnacji stóp z nadpotliwością i włosów przetłuszczających się, z tendencją do łupieżu. Właściwie nie ma takiej dziedziny kosmetyki pielęgnacyjnej, w której lawendy nie można by zastosować. Kremy, balsamy, czy szampony z ekstraktem z lawendy mogą być bezpiecznie stosowane przez wszystkich. Czysty olejek lawendowy ze względu na intensywne działanie, w niektórych przypadkach wymaga większej ostrożności. Nie należy stosować go u kobiet w okresie ciąży. 

piątek, 21 czerwca 2013

Markę Sylveco odkryłam przypadkiem, przy okazji uczestnictwa firmy, w której pracuję, w imprezie pod nazwą Estetyka Natura (czy jakoś tak;) ). Przechodziłam kilkakrotnie obok ich stoiska, ale, jak to zwykle na takich imprezach bywa, nie utkwili mi szczególnie w pamięci. To w sumie dziwne, gdyż z łatwością zapamiętuję nazwy firm produkujących kosmetyki naturalne. Jak się jednak okazało, coś w głowie utkwiło. Idąc do pracy, jakieś dwa tygodnie temu, zahaczyłam o pobliski sklep zielarski w celu uzupełnienia zapasów olejków eterycznych. Na półce z kosmetykami zauważyłam znane mi już logo Sylveco. Ponieważ cena była dość przystępna, uznałam, że warto spróbować. Cóż......WARTO BYŁO !!!!!
Wybrałam Lekki krem rokitnikowy uznając, że na dwóch etatach moja skóra musi być niezwykle zmęczona, poszarzała i niedotleniona. Estetyczne opakowanie było oczywiście aspektem zachęcającym, jednak ostatecznie przekonał mnie skład preparatu:
- olej z pestek winogron - odbudowuje cement międzykomórkowy, zmiękcza naskórek, regeneruje go i chroni przed szkodliwym wpływem środowiska zewnetrznego;
- olej sojowy - bogaty w fitosterole i witaminę E, wspomaga naturalną barierę ochronną, łagodzi stany zapalne i podrażnienia;
- olej rokitnikowy- bogaty we flawonoidy, karotenoidy i witaminy, szczególnie witaminę C; silnie regeneruje, eliminuje wolne rodniki, częściowo pochłania promienie słoneczne;
- masło karite - bogate w kwasy tłuszczowe i witaminy; poprawia jakość cementu międzykomórkowego; przyspiesza proces regeneracji naskórka, jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym;
- olej arganowy - silnie regeneruje i chroni skórę, łagodzi objawy alergii i negatywnego wpływu słońca; wygładza, uelastycznia, działa przeciwrodnikowo;
- olej jojoba - odbudowuje cement międzykomórkowy, normalizuje funkcje gruczołów łojowych, przyspiesza regenerację skóry, stymuluje proces odnowy naskórkowej;
- betulina - działa antyoksydacyjnie i przeciwnowotworowo, hamuje stany zapalne i stymuluje układ odpornościowy skóry, antyseptyczny i  antyalergiczny, poprawia syntezę włókien podporowych;
- witamina E - silny antyoksydant, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, chroni przed utlenianiem lipidy naskórka, zapobiega degradacji włokien kolagenowych, spowalnia proces starzenia skóry;
- ekstrakt z aloesu - przyspiesza procesy naprawcze, regeneruje,  działa kojąco, przeciwzapalnie i łagodząco, silnie antyseptyczny, pobudza również aktywność fibroblastów;
- alantoina - stymuluje procesy naprawcze, koi i łagodzi podrażnienia;
- ekstrakt z mydlnicy lekarskiej - ułatwia przenikanie składników aktywnych, zmiękcza i oczyszcza;
- lupeol - naturalny kwas salicylowy; działa antyoksydacyjnie i przeciwzapalnie; stymuluje syntezę kolagenu, ujędrnia i uelastycznia;
- kwas oleanolowy - przeciwzapalny, antyseptyczny, hamuje rozwój komórek nowotworowych
- kwas betulinowy - zapobiega powstawaniu nowotworów skórnych
Czy coś więcej trzeba pisać? Taki skład to skarb dla cery przesuszonej, odwodnionej, która lubi się łuszczyć i jest wrażliwa. Mimo dużej zawartości olei wszelakich kremik ma lekką konsystencję, idealnie się wchłania. Dużym plusem jest higieniczne opakowanie typu airless, nie ma potrzeby wkładać palców do słoiczka z kremem dzięki czemu dłużej będzie nam służyć.
Obserwacje po dwóch tygodniach regularnego stosowania: skóra wygładzona, wyrównany koloryt, czuć wyraźną poprawę nawilżenia, zniknęło łuszczenie i denerwujące swędzenie w okolicach skrzydełek nosa i na kościach jarzmowych. Naskórek zdecydowanie bardziej miękki.
Pierwsza próba z kremami Sylveco zachęciła mnie do dalszego korzystania z ich produktów. Mam w planach zakup kremu do stóp i balsamu brzozowego z betuliną. Póki co jednak - Rokitnik rządzi :)) To najlepiej wydane 23zł w ostatnim czasie.


środa, 1 maja 2013

Alterra Körperöl Limette & Olive

Cóż, pogoda za oknem nie sprzyja majowym wędrówkom. Postanowiłam zatem w końcu zabrać się
za jakieś recenzje. A skoro zaczynam, to najlepiej od czegoś, czego opis sprawi mi ogromną przyjemność. Na pierwszy ogień - olejek do ciała Alterra z limonką i oliwą z oliwek.
Olejek dostępny w sklepach sieci Rossmann, podobnie jak inne produkty z tej linii, o których pewnie wspomnę jeszcze nie raz. Wspomnę, ponieważ żaden z tych preparatów nigdy mnie nie zawiódł i z przyjemnością do nich wracam. Ale do rzeczy: )
W składzie olejku znajdziemy: olej z kiełków kukurydzy, olej ze słodkich migdałów, olej z pestek winogron, olej z nasion wiesiołka dwuletniego, oliwa z oliwek, olejek z pomarańczy, olej jojoba, olej sojowy, witaminę E, bisabolol, olejek z trawy cytrynowej, olej z nasion słonecznika, olejek ze skórki mandarynki, olejek ylang ylang, ekstrakt z liści aloesu, naturalne substancje zapachowe. Składniki preparatu są w 100% naturalne, pochodzą w zdecydowanej większości z organicznych upraw certyfikowanych
Taki skład pozwala nam sądzić, że preparat będzie doskonale uzupełniał braki w barierze naskórkowej. Idealnie natłuszcza skórę dostarczając jej niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, co jest niezwykle istotne przy skórach przesuszonych, gdzie zaburzona jest naturalna produkcja ceramidów. NNKT bowiem stanowią 75% składu ceramidów. Odpowiedni poziom natłuszczenia pozwala utrzymać właściwy stopień nawilżenia naskórka, dzięki czemu skóra staje się jędrna, bardziej elastyczna. Kosmetyk zawiera substancje, które łagodzą podrażnienia, świetnie więc sprawdza się u osób ze skórą wrażliwą.
Zapach na pewno przypadnie do gusty wszystkim tym, którzy cenią sobie naturalność. Jest świeży, subtelny cytrusowo - ziołowy. Utrzymuje się na skórze przez cały dzień, co z mojego punktu widzenia jest zaletą :)
Olejek łatwiej rozprowadza się na wilgotnej skórze, dlatego ja aplikuję go zaraz po prysznicu, choć na suchą skórę również się nadaje jeśli damy mu chwilę, by się wchłonął. 
Reasumując, polecam preparat z czystym sumieniem wszystkim fanom kosmetyki naturalnej, a także wszystkim tym, którzy szukają czegoś, co szybko przywróci nawilżenie skóry.

wtorek, 30 kwietnia 2013

Jak zbudowana jest ludzka skóra - cz.2 - Przydatki

W poprzednim poście skupiłam się na opisie najważniejszych struktur skóry. Jednak należy pamiętać, że bardzo ważnymi jej elementami są tzw. przydatki. Często mówimy o przydatkach skóry, ale tak naprawdę twory te powstają z tego samego nabłonka, który tworzy nasz naskórek.

1. Włosy

Powstają w mieszkach włosowych, małych wgłębieniach warstwy podstawnej naskórka, sięgających w głąb skóry właściwej. W dużym skrócie włos można podzielić na łodygę - część wystającą ponad powierzchnię skóry - i korzeń włosa znajdujący się wewnątrz mieszka włosowego. Pogrubione zakończenie korzenia włosa nazywamy cebulką włosową lub opuszką. W jej wgłębieniu znajduje się brodawka włosowa przez którą włos uzyskuje połączenie z naczyniami krwionośnymi i nerwami. Włosowate naczynia krwionośne zaopatrują włos w substancje odżywcze. 
Komórki, które bezpośrednio przykrywają brodawkę włosową, nazywa się powszechnie macierzą włosa. W wyniku mitotycznych podziałów tychże komórek powstają komórki potomne, które są przesuwane ku górze. Dzięki temu włos przyrasta na długość. 
Wnętrze łodygi włosa nazywamy korą, część zewnętrzną stanowi osłonka, zbudowana z nachodzących na siebie dachówkowato łusek. 
Do mieszka włosowego przylega mięsień, zwany często przywłośnym lub naprężaczem. Jego skurcz powoduje, że włosy "stają dęba". Dzieje się tak np. pod wpływem zimna, czy strachu. Oprócz tego z mieszkiem włosowym w jego górnej części połączony jest gruczoł łojowy.
ryc.1 Budowa włosa - źródło: internet -  peruka-sc.pl

Włosy rosną skokowo, a w trakcie ich wzrostu możemy wyróżnić trzy głównie fazy:
 - Anagen - faza aktywnego wzrostu. Komórki macierzy ulegają szybkim podziałom, włos przyrasta na długość. Trwa to zwykle od 2 do 6 lat.
- Katagen  - nazywany fazą przejściową. Podział komórkowy ulega spowolnieniu i zanika. Brodawka włosowa nie dostarcza już wystarczających ilości substancji odżywczych. Komórki macierzy odrywają się od brodawki, a mieszek włosowy kurczy się. Faza ta trwa zwykle 2-3 tygodnie.
- Telogen - faza spoczynku. Cebulka włosowa została już przesunięta tuż pod gruczoł łojowy. Mówimy tu o tzw. włosach kolbowatych, ponieważ cebulka ulega znacznemu pogrubieniu. Brodawka włosowa na nowo podejmuje swoje funkcje dzięki czemu pod wypadającym włosem pojawia się zalążek nowego. Faza spoczynku trwa 2 do 4 miesięcy. 
W zdrowym organizmie w fazie anagenu znajduje się około 85 %, 14 % w fazie telogenu a 1% w fazie przejściowej. 
ryc.2 Fazy wzrostu włosa - źródło: www.stoplysieniu.pl

Włosy na ciele człowieka dzielimy na trzy typy:
- włos szczeciniasty - rzęsy i brwi, a także owłosienie nosa i uszu;
- włosy długie - włosy na głowie, zarost, włosy łonowe i włosy pod pachami;
- włosy meszkowe - pozostałe owłosienie ciała.

2. Paznokcie
Paznokieć, podobnie jak włos, zbudowany jest z białka keratynowego. Płytka paznokciowa to twór złożony z wielu warstw bardzo ściśle do siebie przylegających komórek. Otoczona jest ona wałem paznokciowym, który z kolei zakończony jest obrąbkiem naskórkowym. Obrąbek zabezpiecza wał przed wnikaniem weń drobnoustrojów chorobotwórczych, dlatego wycinanie go nie jest zabiegiem wskazanym i może przynieść więcej szkody niż pożytku, szczególnie jeśli jest wykonywany przez niedoświadczone osoby lub przy użyciu nieprofesjonalnych narzędzi.
Paznokieć wyrasta z miejsca nazywanego macierzą. Widoczna jej część to charakterystyczny, białawy półksiężyc - obłączek. To miejsce również zabezpieczone jest obrąbkiem naskórkowy, co chroni macierz przed zanieczyszczeniami i zakażeniami. Płytka paznokcia przesuwa się po łożysku, miejscu silnie unerwionym i ukrwionym. W trakcie wzrostu paznokieć traci w końcu kontakt z łożyskiem i powstaje tzw. wolny brzeg.
Zdrowa płytka paznokcia jest gładka, przejrzysta, lekko zaróżowiona. Wszelkie odstępstwa od tej normy mogą świadczyć o urazach lub chorobach toczących się w obrębie samego paznokcia czy też w innych obszarach organizmu. Paznokieć bowiem może stanowić element diagnostyczny.
Tempo wzrostu paznokcia to około 0,1 mm na dzień. Charakterystyczne jest to, że paznokcie dłoni rosną szybciej niż stóp. Przyspieszony wzrost da się również zaobserwować wiosną i latem, natomiast spowolnienie zimą. Podaje się, że paznokcie rosną najszybciej w trzeciej dekadzie życia.
ryc.3 Budowa paznokcia - źródło: D. Nowicka  "Dermatologia"

3. Gruczoł łojowy
Jak już wcześniej wspomniałam gruczoły łojowe są połączone z mieszkami włosowymi. Tzw. wolne gruczoły łojowe znajdują się jedynie na pograniczu skóry i błony śluzowej np. czerwień warg. O gruczołach łojowych mówimy, że są holokrynne, co jest związane ze sposobem w jaki wydzielają sebum. Oznacza to, że w wydzielinę gruczołu przekształcana jest cała komórka. Pozostaje jedynie zewnętrzna warstwa komórek, która poprzez podziały wytwarza nowe komórki gruczołu. Wytworem gruczołów jest sebum, składające się m. in ze skwalenu, cholesterolu, wolnych kwasów tłuszczowych i trójglicerydów. Proces wydzielania sebum jest sterowany przede wszystkim przez układ hormonalny (estrogeny hamują jego wydzielanie, a androgeny działają pobudzająco). 
Najwięcej gruczołów łojowych znajduje się na twarzy i głowie, natomiast nie występują na wnętrzach dłoni i podeszwach stóp.
Wydzielina gruczołów łojowych wraz z potem i lipidami cementu międzykomórkowego tworzy płaszcz hydrolipidowy  - emulsję pokrywającą powierzchnie warstwy rogowej naskórka.
ryc.4 Gruczoł łojowy - źródło: www.meskiezdrowie.pl

4. Gruczoły potowe
Na skórze człowiek występują dwa rodzaje gruczołów potowych:
 - ekrynowe - znajdujące się na całym ciele, a w przeważającej ilości na podeszwach dłoni i stóp. Funkcjonowanie tych gruczołów regulowane jest przez układ nerwowy i zmiany temperatury. Gruczoły ekrynowe są aktywne od urodzenia a świeży pot przez nie wydzielany pozbawiony jest koloru i zapachu, składa się w głównej mierze z wody i rozpuszczonych w niej związków organicznych i nieorganicznych. 
- apokrynowe - gruczoły, które podlegają regulacji hormonalnej. Uaktywniają się w okresie dorastania i prawdopodobnie są pozostałością po zwierzęcych gruczołach zapachowych. Znajdują się przede wszystkim w okolicach narządów płciowych, brodawek sutkowych i dołów pachowych. Ujście gruczołu apokrynowego jest jest wspólne z mieszkiem włosowych i ujściem gruczołu łojowego. Pot, oprócz składników potu ekrynowego, zawiera także składniki lipidowe i fragmenty komórek. Określa on indywidualną woń człowieka. Ze względu na dużą zawartość związków organicznych ulega rozkładowi przez bakterie i wówczas wydziela silny zapach. 

5. Płaszcz hydrolipidowy
Jest to emulsja złożona z wydzielin gruczołów potowych i łojowych, a także z lipidów cementu międzykomórkowego warstwy rogowej naskórka.  Emulsja pokrywa powierzchnię naskórka i spełnia funkcję ochronną przeciwko zakażeniom drobnoustrojami chorobotwórczymi. Prawidłowy płaszcz hydrolipidowy pozwala szybko przywrócić naturalne pH naskórka, nawet po kontakcie z detergentami. 
Dodatkowo płaszcz zabezpiecza przed nadmiernym odparowywaniem wody z naskórka dzięki czemu przyczynia się do zachowania optymalnego poziomu nawilżenia, a co za tym idzie zapewnia skórze zdrowy i młody wygląd na dłużej.
Agresywne związki powierzchniowo czynne będą zaburzały funkcjonowanie płaszcza hydrolipidowego, dlatego należy uważnie dobierać preparaty do demakijażu i codziennego mycia, jak również racjonalnie stosować wszelkiego rodzaju złuszczania naskórka. Najlepiej tego typu zabiegi ustalić ze specjalistą.

6. Funkcje skóry
Główne funkcje skóry człowieka to:
- ochrona przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi: chemicznymi, fizycznymi, mechanicznymi i biologicznymi;
- uczestnictwo w regulacji cieplnej organizmu;
- udział w procesach wydzielniczych;
- synteza witaminy D;
- odbieranie bodźców ze świata zewnętrznego - narząd czucia;
- czynny udział w metabolizmie wielu substancji;
- zabezpiecza organizm przed utratą wody
- magazynowanie substancji energetycznych - tkanka podskórna.
ryc.5 - Funkcje skóry - źródło: internet

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Jak zbudowana jest ludzka skóra cz. I



Skóra jest tworem niejednorodnym, złożonym  z kilku, piętrowo ułożonych na sobie warstw. Stanowi ona największy organ ludzkiego ciała. U przeciętnego, dorosłego człowieka powierzchnia skóry wynosi ok. 2m2 a jej waga wraz z tkanką podskórną waha się między 15 a 20 kg.



     1. Naskórek
Najbardziej zewnętrzną warstwą skóry jest naskórek. Zbudowany jest on w większości z żywych komórek nazywanych keratynocytami. W procesie keratynizacji keratynocyty ulegają przekształceniom tworząc kolejne warstwy.  W końcowym etapie tego procesu tracą jądro komórkowe i ulegają zmianie w martwe korneocyty.

      Warstwa podstawna
Najgłębiej położona warstwa naskórka, leży bezpośrednio na błonie podstawnej stanowiącej skórno-naskórkową granicę. Warstwa ta, nazywana często rozrodczą, zbudowana jest z jednego rzędu walcowatych komórek, zawierających duże jądra komórkowe. Komórki tej warstwy ulegają podziałom mitotycznym na skutek czego powstają komórki potomne, z których część ulega dalszym podziałom, a część jest przesuwana ku górze i w końcowym etapie keratynizacji ulega złuszczeniu.
W warstwie podstawnej, oprócz keratynocytów występują również komórki barwnikowe – melanocyty, odpowiedzialne za wytwarzanie barwnika – melaniny. Główną funkcją melaniny jest ochrona przed szkodliwym wpływem promieniowania UV. W organizmie człowieka wyróżnić możemy eumelaninę, brązowo-czarny barwnik przeważający u osób o ciemnym fototypie. Ma ona dużą zdolność pochłaniania promieniowania w jego różnych zakresach. Drugi rodzaj barwnika - feomelanina - przeważa w jasnych - czerwono- żółtych typach skóry. i wykazuje słabą zdolność do pochłaniania promieniowania. Ogólna ilość melaniny, ale także przewaga jednego z jej  typów, to główne czynniki, które decydują o kolorze skóry człowieka. Nie ma tu znaczenia ilość melanocytów, główny wpływ ma ich aktywność.
Drugim rodzajem komórek występujących w warstwie podstawnej naskórka są komórki Langerhansa, które zapoczątkowują odpowiedź immunologiczną organizmu, a wraz z limfocytami T są podstawą układu odpornościowego skóry. 
Trzeci rodzaj komórek tej warstwy to komórki Merkla, które odbierają bodźce czuciowe, ale są prawdopodobnie także punktem wyjścia dla niektórych nowotworów skórnych.


Warstwa kolczysta
Jest zbudowana z warstwowo ułożonych komórek o wielobocznym kształcie, które ulegają spłaszczeniu w kierunku powierzchni naskórka. Łączą się między sobą strukturami nazywanymi desmosomami, a przestrzenie międzykomórkowe wypełnia substancja złożona z białek i mukopolisacharydów, tzw. desmogleina. Ilość rzędów komórek warstwy kolczystej zmniejsza się wraz z wiekiem, co jest oczywiście związane z procesem starzenia. Warstwa kolczysta wraz z podstawną określane są mianem warstwy Malphighiego i stanowią żywą część naskórka.


Warstwa ziarnista
Jej komórki przybierają spłaszczony, wrzecionowaty kształt. To tu rozpoczyna się właściwy proces keratynizacji. W komórkach widoczne są ziarnistości keratohialiny, białka, z którego potem powstanie keratyna. Warstwę tę utożsamia się często z tzw. barierą Reina, która blokuje przenikanie wody i wielu innych substancji ze środowiska zewnętrznego w głąb naskórka i skóry. Na poziomie warstwy ziarnistej obecne są także ziarnistości lipidowe, które dają początek lipidom warstwy rogowej.


Warstwa jasna
Nie każdy podręcznik uwzględnia ją jako osobną warstwę. Często traktowana jest jak strefa przejściowa, czy też najbardziej wewnętrzna część warstwy rogowej. Nie mniej literatura kosmetologiczna podaje tę nazwę przy podziale naskórka i w związku z tym postanowiłam o niej również napisać. W warstwie tej struktury komórkowe są tak słabo widoczne, że ,by je odróżnić od leżących wyżej komórek warstwy rogowej, trzeba użyć mikroskopu elektronowego. Występuje zwłaszcza tam, gdzie naskórek najsilniej rogowacieje - wnętrza dłoni, podeszwy stóp.  


Warstwa rogowa
Do opisania struktury tej warstwy wykorzystywany jest czasami wzorzec ceglanego muru, gdzie cegłami są korneocyty a zaprawę stanowi układ lipidów międzykomórkowych. Lipidy te to przede wszystkim ceramidy, kwasy tłuszczowe, trójglicerydy i cholesterol. Pomagają one utrzymać właściwy poziom nawilżenia naskórka poprzez hamowanie odparowywania wody z warstwy rogowej. Równocześnie jednak stanowi barierę dla wielu substancji, które mogłyby być dostarczone z zewnątrz.
Lipidy komórkowe wypełniają przestrzenie między korneocytami,  silnie spłaszczonymi, pozbawionymi jąder  komórkami, wypełnionymi keratyną. Keratyna stanowi rdzeń komórki, wokół którego znajduje się zbudowana z białek i lipidów otoczka, zwana kopertą korneocytu.
Składnikiem warstwy rogowej jest również Naturalny Czynnik Nawilżający (NMF). Jest  to mieszanka substancji o właściwościach nawilżających m.in. mleczanów, aminokwasów, mocznika, kwasu piroglutaminowego i składników mineralnych. NMF odpowiedzialny jest za nawilżenie głębszych partii warstwy rogowej, a tym samym za elastyczność naskórka i jego młody wygląd.


ryc.1 Budowa naskórka - źródło D. Nowicka "Dermatologia"


2. Skóra właściwa
Poniżej warstwy podstawnej naskórka, oddzielona od niego błoną podstawną znajduje się skóra właściwa.  Granica między skórą właściwą a naskórkiem ma falisty przebieg. Obie te warstwy zazębiają się poprzez układ sopli  naskórkowych i brodawek skórnych, stanowiąc istotne dla pracy obu struktur połączenie skórno-naskórkowe.
Skórę właściwą dzieli się na dwie warstwy : brodawkową i siateczkową. Warstwa brodawkowa położona jest bliżej naskórka. Tu znajduje się sieć  drobnych naczyń krwionośnych, z których tlen i substancje odżywcze na drodze dyfuzji przekazywane są do komórek naskórka. Znajdziemy tu również włókna retikulinowe (drobne włókienka zbudowane z kolagenu typu III), które otaczają naczynia włosowate, zakończenia nerwowe, gruczoły łojowe i potowe.
Poniżej warstwy brodawkowej znajduje się warstwa siateczkowa, zbudowana z grubszych i bardziej "zorganizowanych" włókien kolagenu, elastyny i retikulinowych. Włókna te wytwarzane są w komórkach zwanych fibroblastami i uwalniane do przestrzeni międzykomórkowej. Substancja międzykomórkowa zbudowana jest w przeważającej części z mukopolisacharydów, których głównym przedstawicielem jest kwas hialuronowy. Jedną z ich funkcji jest utrzymywanie odpowiedniego poziomu nawilżenia w obrębie skóry właściwej. Wraz z kolagenem i elastyną mukopolisacharydy pomagają utrzymać prawidłową elastyczność i napięcie skóry. 

Z upływem czasu skóra ludzka stopniowo traci zdolność do zatrzymywania wilgoci. Włókna kolagenowe typu III, charakteryzujące się dużym powinowactwem do wody zaczynają upodabniać się w swej strukturze do kolagenu typu I. Swoją aktywność zaznacza również elastaza - enzym, którego działanie przyczynia się do degradacji włókien elastynowych. Spada także stopień syntezy zarówno kolagenu jak i mukopolisacharydów, w szczególności kwasu hialuronowego. 


ryc 2. Budowa włókien kolagenowych - źródło: internet


3. Tkanka podskórna
Najgłębiej położona warstwa skóry składa się z komórek tłuszczowych, tzw. adipocytów, układających się w zraziki, które otacza tkanka łączna. Pomiędzy zrazikami znajdują się wydzielnicze części gruczołów potowych, a także naczynia krwionośne i włókna nerwowe. Tkanka tłuszczowa, bo tak również nazywamy warstwę podskórną, pełni przede wszystkim funkcję izolacji termicznej, chroni organizm przed urazami mechanicznymi a także stanowi magazyn dla zapasów energetycznych. Jej grubość zmienia się zależnie od miejsca - najmniej mamy jej na czole, najwięcej (zakładając, że organizm funkcjonuje prawidłowo) na pośladkach. 

c.d.n.

wtorek, 1 stycznia 2013

Szczęśliwego nowego...

Pierwszy dzień nowego roku i pierwszy dzień bloga. Będzie o kosmetyce, mam nadzieję rzetelnie i bez przekłamań. Będzie o tym, jak funkcjonuje skóra i z jakimi problemami walczymy na co dzień. Trochę o dermatologii i kosmetycznym wspomaganiu leczenia skórnych dolegliwości. Będę również sporo pisała na temat chemii kosmetycznej, składu kosmetyków, tego co szkodzi i co nie szkodzi. Zajmę się także jednym z najpopularniejszych dziś trendów - kosmetyką naturalną i tzw. ekologiczną. Życząc wszystkim wielu sukcesów w Nowym Roku zapraszam do czytania i komentowania.